
Bartek Buszman jest studentem III roku studiów licencjackich na Uniwersytecie Gdańskim (instytut archeologii i etnologii) i studiuje archeologię.
Czy zawsze chciałeś być archeologiem?
Od zawsze interesowałem się historią i ciągnęło mnie do rzeczy starszych, pradziejowych. Zawsze chętnie odwiedzałem muzea. Pomysł, aby studiować archeologię zrodził się, gdy uczęszczałem już do technikum.
Co wpłynęło na Twoją decyzję, żeby studiować archeologię? Pomyślałam sobie, że może książki, bo znam Ciebie jako czytelnika, a może filmy o przygodach Indiany Jones?
Jeżeli chodzi o Indianę Jones mamy też przygody, ale nie takie jak w filmie, a na poważnie -decyzję pomógł mi podjąć tata. Bardzo dużo rozmawiałem z rodzicami i wspólnie doszliśmy do wniosku, że obecnie żadne studia nie gwarantują znalezienia pracy czy też dobrych zarobków. Archeologia wydawała mi się czymś fajnym i po pierwszym roku studiów przekonałem się, że to jest to, co chcę robić. Na chwilę obecną planuję nawet zrobić doktorat.
Czy ciężko było dostać się na ten kierunek?
Archeologia to kierunek, na który jest więcej miejsc niż chętnych. Oczywiście o tym, żeby dostać się na archeologię decydują punkty. Gorzej jest, jeżeli chodzi o utrzymanie się na tym kierunku, ponieważ po I roku jest dużo egzaminów. Zdecydowaną większość egzaminów zdaje się ustnie. Może nie dokładnie na UG, lecz istnieje wiele różnych dziedzin archeologii. Ja jestem na archeologii powszechnej czyli archeologii skupiającej się na archeologii ziem Polski. Oprócz tego jest także archeologia podwodna, śródziemnomorska i eksperymentalna, która polega na odtworzeniu procesów behawioralnych jakie musiały nastąpić, aby wykonać miecz, narzędzia krzemienne, czy też może jak wypalić naczynia ceramiczne, aby były dokładnie takie jak w interesującej nas epoce.
A nie myślałeś o archeologii podwodnej?
Ja nie, ale mam paru zwolenników na roku. Na mojej uczelni można uczęszczać na zajęcia dodatkowe związane z archeologią podwodną. Lecz żeby brać udział w takich badaniach, trzeba mieć zrobione kursy nurka. Moje zainteresowania badawcze obejmują gównie epokę żelaza, tj. okres wpływów rzymskich: okresy - Lateński oraz młodszy okres przedrzymski, czyli głównie tereny europejskie. Interesuję się także plemionami koczowniczymi z okresów brązu i żelaza.
Kiedy rozpoczynacie praktyki archeologiczne?
Po pierwszym roku obowiązkowo trzeba zaliczyć sześć tygodni praktyk, po drugim ? tyle samo, a po trzecim roku nie ma obowiązkowych praktyk, ale będę starał się załapać na jakieś wykopaliska. Po pierwszym roku byłem na cmentarzysku wielokulturowym z okresu 400 p.n.e do przełomu I-II w.n.e. To było cmentarzysko z grobami ciałopalnymi i szkieletowymi. Nasza praca polegała na eksploracji grobów.
Co to znaczy groby ciałopalne?
Ciałopalenie polega na paleniu ciała delikwenta na stosie, które następnie chowano. Wariacji samego chowania było wiele: z fragmentami stosu ciałopalnego, bądź bez nich, z wyposażeniem bądź bez niego, w popielnicy( naczyniu ceramicznym ) bądź bezpośrednio do jamy, w tym przypadku możemy się zastanawiać nad istnieniem pojemnika wykonanego z organiki ( który niestety się nie zachowuje ). Cmentarzysko znajduje się na Pomorzu, niedaleko Choczewa.Co znalazłeś na swoim stanowisku?
Osobiście eksplorowałem 3 groby(obiekty) szkieletowe, które musiałem opisać, następnie zrobić zdjęcia i rysunki. Były to obiekty z kultury wielbarskiej. Jest to kultura z okresu wpływów rzymskich, która występowała głównie na terenie Pomorza i zahaczała o bieg Wisły. Stanowiska kultury wielbarskiej występowały nad Dolną Wisłą, od Gdańska po ziemię chełmińską, na zachodzie w części Pomorza, Pojezierza Kaszubskiego oraz na terenach północnej Wielkopolski. Ludność kultury wielbarskiej praktykowała obrządek birytuany,tj. kremacje(ciałopalenie) i inhumacje. Zmarłych wyposażano w dary grobowe, rzadko występują przedmioty żelazne, czasem ostrogi, ale tylko w grobach męskich, ozdoby, brak broni. Charakterystycznym zjawiskiem jest obecność cmentarzysk kobieco - dziecięcych.
Czy trudno jest opisać grób?
Po znalezieniu grobu opisujemy wszystko: począwszy od struktury piasku poprzez kolor piasku, a kończymy na zabytkach, fragmentach ceramiki. Dokumentujemy, nanosimy na plan, robimy rzut poziomy obiektu. Moim rekordem było zrobienie jedenastu rysunków do jednego grobu.
Wiem od Twojej mamy, że byłeś na wykopaliskach w Macedonii. Czy możesz nam o nich opowiedzieć?
Na uczelni udzielam się w dwóch kołach archeologicznych : Kole Studentów Archeologii , które zajmuje się archeologią ziem polskich oraz Studenckim Kole Archeologii Śródziemnomorskiej. Właśnie z ramienia tego drugiego koła był wyjazd do Macedonii z naszym prof. dr hab. Nikolasem Sekunda. Trzy osoby jechały na cały miesiąc i były dwa turnusy - po dwie osoby na dwa tygodnie. Ja byłem miesiąc. Razem z nami pojechało kilka osób z Poznania. Na miejscu dołączyła do nas ekipa badawcza z muzeum w Skopje. Badaliśmy stanowisko z okresu hellenistycznego znajdujące się na tellu. Tell to pagórek utworzony z warstw kulturowych. Zabudowa wykonana była głównie z cegły oraz bloków kamiennych. Osady te podczas użytkowania ulegały częściowemu niszczeniu, a kolejne budowle powstawały na gruzach poprzednich. Cały wykop podzielony był na trzy części: centralną, południową i północną. Ja dostałem przydział najpierw do wykopu centralnego potem do południowego. To były badania sondażowe, które polegały na ściągnięciu górnych warstw gleby oraz stwierdzeniu, czy są tam jakieś mury. Ponieważ nic nie znaleźliśmy, wróciliśmy do wykopu centralnego, gdzie ściągaliśmy kolejne warstwy. Tam znaleźliśmy ceramikę i metale. Robiliśmy dokumentację rysunkową i zdjęciową (rysunki rzutu poziomego murów, bruków, schodów)
Kiedy wyjechałeś do Macedonii?
Pod koniec sierpnia, a wróciłem pod koniec września.
Jak wyglądał wasz dzień pracy?
Od godz.6:00 do 13:00 pracowaliśmy na stanowiskach archeologicznych. Potem było za gorąco. Temperatura osiągała 34o, a pod koniec wykopalisk dolna granica wahała się już nawet od 8oCdo10oC. Od 17:00 do 20:00 wykonywaliśmy dokumentację w muzeum, robiliśmy rysunki ceramiki. Ceramiki było bardzo dużo. Przynosiliśmy ją w wiadrach, siatkach.
Czy udało się wam znaleźć jakąś perełkę?
Znaleźliśmy dużo zabytków o wartości ekspozycyjnej: lampki oliwne, monety - najstarsza pochodziła z IV w. p.n.e., a niektóre z przełomów ery. Ja znalazłem osobiście 5 monet. Pokazowym zabytkiem były jednak figurki terakotowe o wysokości 40 cm.
Co trzeba zabrać ze sobą do plecaka idąc na stanowisko?
Oprócz ręcznika i zapasowej pary spodni na pewno przydadzą się rękawice do pracy, ołówek, gumka, linijka, miara 5m, sznurek, gwoździe, młotek.
Czy wiążesz swoją przyszłość z Łebą?
Nie wiem. Jeżeli powstanie w Łebie jakieś muzeum, albo ja utworzę muzeum prywatne, to wtedy wrócę. Po ukończeniu studiów mam nadzieję przebadać archeologicznie tereny Pomorza, w tym Łeby i jej okolic.
A może odkryjesz zasypaną Starą Łebę?
Myślę, że ciężko byłoby uzyskać pozwolenie od konserwatora, gdyż są tam wydmy.
Jakie są twoje zainteresowania?
Gram na gitarze basowej i elektrycznej oraz na perkusji. Jestem perkusistą w zespole MET TET. Od dziewięciu lat udzielam się w łebskiej drużynie harcerskiej. Dużo zainteresowań zawdzięczam harcerstwu: wędrówki, wspinaczkę, muzykę. Poprzez harcerstwo poznałem wielu ciekawych ludzi.
Nie masz kompleksów, że pochodzisz z małej miejscowości?
Jestem wręcz dumny, że pochodzę z Łeby. Gdy jestem w Gdańsku, to za nią tęsknię, a szczególnie za naszą plażą . W Trójmieście takiej nie ma.
Dziękuję za rozmowę!
