
Maciej Jakszta studiuje elektronikę i telekomunikację na Politechnice Gdańskiej. Jest pierwszą znaną mi osobą, która ukończyła kurs pierwszej pomocy emocjonalnej.
Wielu młodych ludzi po maturze wybiera Politechnikę Gdańską. Jak myślisz, czym kierują się przy wyborze uczelni? Dlaczego wybierają Politechnikę, a nie Uniwersytet Gdański?
Myślę, że kierują się renomą jaką ma uczelnia w kraju. Politechnika Gdańska jest jedną z najlepszych uczelni w Polsce. Na Pomorzu jest notowana najwyżej. Studenci biorą też pod uwagę rynek pracy, a więc to, po skończeniu jakiej uczelni łatwiej znaleźć pracę. Dużo ludzi ma swoje pasje, a Politechnika Gdańska mając lepsze zaplecze pozwala je rozwijać.
A dlaczego Ty wybrałeś Politechnikę Gdańską?
Na początku chciałem studiować historię. Do matematyki przekonałem się w liceum. Uznałem, że fizyka, astrofizyka, astronomia, matematyka- słowem przedmioty ścisłe to coś, przy czym się spełniam. Wybierając Politechnikę kierowałem się tym co lubię robić. Telekomunikacja to nie tylko telefony komórkowe ,ale są to również wszelkiego rodzaju fale.
Jaki kierunek studiujesz?
Elektronikę i telekomunikację . Teraz dostałem się na katedrę Systemów i Sieci Radiokomunikacyjnych . Dokładnie tam gdzie chciałem być od początku tych studiów.
Na którym jesteś roku?
Na IV. Jest to system boloński czyli 3,5+1,5 roku. W lutym przyszłego roku będę bronił swoją pracę inżynierską, a potem magisterską.
Czy Telekomunikacja jest trudnym kierunkiem do studiowania?
Jest to kierunek bardzo trudny. W liceum byłem w klasie ogólnej- lingwistycznej i miałem sporo do nadrobienia, chcąc zdawać na maturze rozszerzoną matematykę. Siedziałem w domu nad matematyką dzień i noc. Kosztowało mnie to dużo energii, ale się opłaciło, ponieważ moje studia dają dużo możliwości. Mam średnią prawie 4,0. Studia techniczne kończą ludzie , którzy mają zapał do pracy.
Czy dużo jest chętnych na ten kierunek?
Chętnych jest bardzo dużo. Elektronika i telekomunikacja w Gdańsku (z tego, co mi wiadomo) jest na drugim miejscu w kraju. Ścigamy się z Politechniką Wrocławską.
Jakich przedmiotów się uczysz?
Z przedmiotów mamy między innymi : fizykę, elektrodynamikę, technikę bardzo wysokich częstotliwości, a teraz w ramach specjalizacji: miernictwo radiokomunikacyjne, podstawy systemów komórkowych, sygnały telekomunikacyjne. Uczymy się funkcjonalności anten radiokomunikacyjnych, wszelkich obliczeń parametrów związanych z ich pracą w ramach różnych systemów, np. komórkowych: GSM (2G), UMTS (3G), czy LTE (4G) no i przede wszystkim mechanizmów rozprzestrzeniania się tych fal wokół nas.
Czy miałeś kompleksy, że pochodzisz z małej miejscowości ? Jak odnalazłeś się w dużym mieście?
Byłem przyzwyczajony, że zawsze jestem w domu, ponieważ dojeżdżałem do liceum w Lęborku, ale wracałem. Trójmiasta wtedy nie znałem wcale. Byłem dumny z tego, że jestem z Łeby. Kompleksów nie miałem. Wszędzie, gdzie jechałem czy to do innych miejscowości w Polsce, czy też za granicę i mówiłem, że jestem z Łeby, to nikt mnie nie pytał, gdzie ta miejscowość leży na mapie (ktoś musiał być naprawdę z daleka, żeby tego nie wiedzieć). Wszystkim Łeba kojarzyła się z kurortem turystycznym , który oferuje dużo atrakcji turystycznych i imprez kulturalnych.
Jakie masz jeszcze pasje?
Astrofizyka i astronomia to moje pasje. Często pochłania mnie obserwacja naszego nieba. Kupiłem sobie specjalnie do tego celu teleskop. Lubię obserwować zachody słońca, które chyba nigdy w życiu mi się nie znudzą oraz czytać książki, które zawsze pobudzają naszą wyobraźnię.
A skąd obserwujesz niebo? Masz jakieś specjalne miejsce?
Mam swój własny ciemny kąt na balkonie, w którym zawsze rozstawiam teleskop . Widoczność jest bardzo dobra. W innych miejscach niestety za mocno świecą lampy uliczne, co utrudnia obserwacje.
Jakie znasz języki obce?
Angielski i hiszpański płynnie, niemiecki, trochę greckiego oraz umiem czytać i pisać po rosyjsku.
Czy byłeś na wymianie studenckiej?
Tak, w Walencji w 2012 roku. Walencja to miasto z klimatem, które przyciąga młodych. Rok akademicki zacząłem w połowie września, a wróciłem w lutym tego roku. Pamiętam, że jak miałem wyjechać, to szukałem tańszych biletów. Tylko jednego dnia można było je kupić taniej – 11 września. Tego dnia odbyłem swój pierwszy w życiu lot samolotem.
Dlaczego wybrałeś akurat Hiszpanię?
Byłem rok wcześniej w Hiszpanii i zafascynował mnie ten kraj, a zwłaszcza jego niesamowita kultura, którą chciałem bliżej poznać. Oczywiście musiałem chociaż trochę znać język, więc zacząłem uczyć się hiszpańskiego na własną rękę. Potem musiałem uzyskać potwierdzenie znajomości języka. Udało się i otrzymałem z uczelni pozwolenie na wyjazd. Musiałem także mieć odpowiednią średnią ocen. Z naszego wydziału za granicę wyjeżdża bardzo mało osób, gdyż jest to trudny kierunek do studiowania w języku obcym. Ale za to owoce wyjazdu można zbierać przez resztę życia: język, doświadczenie, zagraniczna uczelnia w życiorysie. Same korzyści.
Jak trafiłeś na kurs pierwszej pomocy emocjonalnej? Na czym polega taka pomoc?
Kurs pierwszej pomocy emocjonalnej organizował Urząd Miasta w Lęborku. Pierwsza pomoc emocjonalna polega na udzieleniu wsparcia emocjonalnego osobie poszkodowanej zaraz po wypadku. W tym momencie najważniejszy jest kontakt z taką osobą. Pokazujemy jej , że jesteśmy przyjaźnie nastawieni. Czasami wystarczy tylko objęcie za ramię, albo poproszenie, aby ta osoba usiadła. Zwykłe pytanie: co się stało? prowadzi do tego, że osoba poszkodowana zaczyna nam opisywać problem. My jesteśmy po to, aby wyciągnąć z niej informacje i dowiedzieć się, czego w danym momencie się boi. Jednak nie prowadzimy jej za rękę. Wskazujemy drogę i staramy się zachęcić, aby ona wykonała pierwszy krok.
Czy miałeś okazję wykorzystać nabytą podczas kursu wiedzę w praktyce?
Jeszcze nie. Ukończyłem ten kurs , ponieważ spodobała mi się jego idea. Chciałem mieć pewność, że będę przygotowany, jeśli w przyszłości będę musiał komuś pomóc.
Czy masz plany na przyszłość?
Planuję poszukać pracy w mieście, które znam i w którym mógłbym się rozwijać. A poznałem ich dość wiele, więc wybór jest szeroki.
Nie wrócisz do Łeby?
Chciałbym bardzo, lecz niestety ciężko tutaj z pracą.
Dziękuję za rozmowę!
