czwartek, 23 listopada 2017

Niezapominajka dla Andrzeja Zalewskiego



Niech nas słyszą wszystkie rozgłośnie radiowe: Tu Andrzej Zalewski i niebieskie EkoRadio z niezapominajką. Dziś zachodu słońca już nie będzie.
ks. bp Józef Zawitkowski

W pierwsze bez Andrzeja Zalewskiego Święto Polskiej Niezapominajki przedstawiam łebskie wspomnienie o Panu Redaktorze.
Pięć lat temu nasza biblioteka miejska i parafia ojców oblatów po raz pierwszy włączyły się w niezapominajkowe świętowanie. Napisałam wówczas o tym do EkoRadia i byłam bardzo zaszczycona, że sam red. Andrzej Zalewski zadzwonił, aby podziękować. Wyjawił wtedy, że Łebę osobiście poznał w latach tuż po drugiej wojnie światowej, gdy w okolicznych miejscowościach odbywał wówczas praktyki jako student SGGW.
W następnych latach też świętowaliśmy Niezapominajkę. I Pan Redaktor też telefonował. W 2009 roku wpadłam na pomysł, aby zaprosić Pana Redaktora na Odpust w Zaczarowanym Mieście. Byłam pewna, że Andrzej Zalewski będzie znakomitym gościem honorowym w świątecznym dniu 15 sierpnia, tak bogatym w symbolikę wielkiej historii nieba i ziemi. Zaproszenie ku naszej radości zostało przyjęte. - Nie wiem, jak pani to zrobiła. Mój mąż dostaje mnóstwo zaproszeń i musi odmawiać. A pani tylko napisała i mąż zaraz powiedział do mnie: Bożenko kochana, załatwiaj urlop, bo pojedziemy do Łeby? - dziwiła się żona Andrzeja Zalewskiego.
Wiosną 2010 roku powstał w Łebie Klub Seniora Niezapominajka jako wyraz szacunku łebskiego koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów dla wartości, które propagował twórca Święta Polskiej Niezapominajki. Redaktor pięknie nazwał Łebą Świątynią Żywiołów i utrzymywał z nią stały kontakt, czasami ostrzegając o nadciągających sztormach (martwię się, jak przeżyjecie jutrzejszy, środowy i czwartkowy huragan w Łebie; wiatr północny uderzy w plażę). W lipcu 2010 roku decyzją Rady Miejskiej uznany został Honorowym Obywatelem Łeby. A we wrześniu tegoż roku bezinteresownie wziął udział w audycji radiowej Jedynki, która w całości poświęcona była Łebie. I mówił w niej rzecz jasna o łebskich żywiołach. Razem z biblioteczną Beatą też byłyśmy w tej audycji, a że program był na żywo, to musiałyśmy pojechać do Warszawy. W hotelowej recepcji czekał tam na nas Andrzej Zalewski z żoną. Zaprosił na kolację, a potem zawiózł w najważniejsze miejsca stolicy, w tym pod pałac prezydencki na Krakowskim Przedmieściu, w miejsce wtedy zamknięte barierkami i strażą z obawy przed zniczami i kwiatami upamiętniającymi Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego (to miejsce trzeba zobaczyć, tu dzieje się historia).
Później były jeszcze telefony, maile i plany kolejnych Niezapominajek. Andrzej Zalewski z zapałem przyjął wiadomość o dniach polskiego owczarka nizinnego w Łebie, obchodzonych akurat w Święto Polskiej Niezapominajki (to piękna rasa, miałem kiedyś takiego przyjaciela). A niespełna rok temu na kolejnego maila odpowiedział już nie On sam, a sekretarz, informując o chorobie Redaktora. Kilka dni później zadzwoniła żona prosząc o modlitwę. Następnego dnia Pan Redaktor umarł.
Andrzeju, czujesz, jak zapachniało niezapominajką? Zostań z Bogiem! Niech już dla Ciebie
nie będzie zachodów słońca, a światłość wiekuista niechaj Ci świeci.
(ks. bp Józef Zawitkowski)

Maria Konkol

Godziny otwarcia

poniedziałek-czwartek 12-19
piątek 8-19
sobota 10-14

Kontakt

ul. 11 Listopada 5a [mapa]
84-360 Łeba
Tel. +48 059 8661723
Fax +48 059 8661723
NIP: 8411338650
Napisz do nas e-mail

Polub nas na Facebook'u Muzyka Kontakt Kontakt Kontakt