środa, 22 listopada 2017

Wojciech Cejrowski w mieście żywiołów

Wojciech Cejrowski
Miejska Biblioteka Publiczna w Łebie istnieje od roku 1946. Kilkakrotnie od założenia zmieniała lokal, ale przez cały czas swojego istnienia, pomimo różnych pomysłów organizatora, zachowała samodzielną, odrębną strukturę. Od dwóch lat jest jedyną instytucją kultury w miasteczku i poza działalnością statutową pełni zadania ośrodka upowszechniania kultury.

Ze względu na turystyczny charakter Łeby, biblioteka czynnie uczestniczy w obsłudze ruchu turystycznego i podejmuje zadania promocyjne. Biblioteka ma jeden najwyższych na Pomorzu wskaźnik czytelnictwa - 35%. Podstawą działania pozostaje dobry księgozbiór o charakterze uniwersalnym, na 100 mieszkańców jest 947 książek, wypożyczeń w ostatnim roku - 682. Wypożyczalnia i czytelnia czynne są 6 dni w tygodniu, w roku 2006 czynne były w sumie przez 302 dni. A poza tym organizowane są jeszcze imprezy artystyczne, większość z nich w sobotnie i niedzielne wieczory. I to wszystko dzieje się siłami trzech pracowników merytorycznych. Dochodzi też skromna, ale jednak ważna własna działalność wydawnicza oraz publikacje gościnne u zaprzyjaźnionych wydawców.

Publiczność WC

Od 20. lat biblioteka organizuje plenery malarskie, kontynuując w ten sposób międzywojenną tradycję łebskich spotkań ekspresjonistów niemieckich z Die Bruecke. Od kilku lat prowadzi także warsztaty ceramiczno-rzeźbiarskie, pod kierunkiem prof. Christosa Mandziosa z wrocławskiej ASP. Największym wydarzeniem zorganizowanym przez bibliotekę był koncert światło-dźwięk Sławomira Losowskiego, lidera prawdziwego Kombi (nie mylić z mutacją o dwóch "ii") ? ok. 5 tys. uczestników. Najpopularniejszą imprezą jest cykliczny Festiwal Pomuchla, grudniowy festyn odpustowa-kulinarny z Maciejem Kuroniem i konkursem na potrawy z dorsza w roli głównej.

A najbardziej żywiołowymi spotkaniami były spotkania z Wojciechem Cejrowskim. W roku 1995 - żywioł totalny, organizacyjny też... W tym roku organizacyjnie wszystko było już inaczej - niemieckie wyprzedzenie w czasie, umowa spisująca detale, fachowa obsługa techniczna, wejściówki itd..., a jednak... - znowu był żywioł. Bo żywiołem jest po prostu sam Wojciech Cejrowski.

Wojciech Cejrowski
Nie ma sensu opisywać spotkania z nim - w żywiole trzeba uczestniczyć. Ale obiecałam łebski kawałek związany z Cejrowskim, zatem opowiem, co wydarzyło się tutaj 12 lat temu, a co na początku tegorocznego spotkania WC przypomniał. Wtedy Cejrowski przyjechał kilka godzin przed spotkaniem i znalazł czas na spacer w kierunku morza. Było to pod koniec dnia, ludzie wracali tłumnie z plaży. Cejrowski, ubrany identycznie jak w telewizji, szedł pod prąd. Co chwila ktoś stawał, pozdrawiał, zagadywał. W pewnym momencie dziewczyna w skąpym odzieniu plażowym, z dużym materacem pod pachą, stanęła, złożyła ręce jak do modlitwy, upuszczając materac i wykrzyknęła "O Jezu!", a na to Cejrowski uniósł rękę i odpowiedział "Idź i nie grzesz więcej".

Z tegorocznego spotkania uczestnicy zapamiętali powiedzenie dziadka Cejrowskiego "Bo cię spalę!" oraz charakterystyczny odgłos bosych, a jakże! stóp Podróżnika WC po posadzce. A co się kryje za "Bo cię spalę!" - zapraszam po wyjaśnienie do Łeby w następne wakacje. Pochwalę się bowiem, że w kilka dni po spotkaniu Wojciech Cejrowski zadzwonił, by powiedzieć, że "jest pani doskonała organizacyjnie i moja firma proponuje pani firmie na rok przyszły..." nie powiem co, ale ? zapraszam do Łeby - miasta żywiołów wszelakich.

Okładka - W.C., Rio Anaconda
Okładka - W.C., Gringo wśród dzikich plemion

Godziny otwarcia

poniedziałek-czwartek 12-19
piątek 8-19
sobota 10-14

Kontakt

ul. 11 Listopada 5a [mapa]
84-360 Łeba
Tel. +48 059 8661723
Fax +48 059 8661723
NIP: 8411338650
Napisz do nas e-mail

Polub nas na Facebook'u Muzyka Kontakt Kontakt Kontakt